Beside You in Time

NO i się stalo w dniu premiery wpadly mi dwa DVD NIN i Depeche Mode ale dzis powiem o tym pierwszym w którym się zakochałem, a zwłaszcza w utworze Where its belong, nie dość że widziałem to na żywo rok temu to teraz na dvd i co powiem ...Perfekcja, profesjonalizm i niespożyta energia. Takie słowa nasuwają mi się po obejrzeniu tego rewelacyjnego wydawnictwa. To drugie już oficjalne DVD w dyskografii zespołu i chociaż jednopłytowe zawiera więcej materiału niż poprzednie wydane kilka lat wcześniej, czyli "And All That Could Have Been". Całość ogląda się z zapartym tchem odnosząc nieodpartą chęć uczestniczenia w tym niezwykłym koncercie. W porównaniu z poprzednią trasą oprócz oczywiście Trenta Reznora zmienił się skład zespołu występującego na żywo, co raczej nie miało większego wpływu na to co się dzieje na scenie. Na pewno da się zauważyć nową fryzurę (a raczej jej brak) u lidera Nine Inch Nails. Nie chciałbym się tu bardzo rozpisywać na temat poszczególnych utworów itd., na pewno na uwagę zasługuje kilka kawałków bardzo rzadko wykonywanych na koncertach jak choćby kapitalny, pochodzący ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Urodzeni mordercy"- "Burn", czy powalający swym klimatem, zabójczy wręcz "Eraser". Oczywiście oprawa świetlno-graficzna również robi piorunujące wrażenie, np. niewidzialna kurtyna w postaci bardzo cienkiej siatki opuszczona przed sceną, na której wyświetlane są grafiki, filmy oraz zdjęcia towarzyszące niektórym utworom, co w połączeniu z muzyką po prostu powala. Nie sposób też nie wspomnieć o dodatkowych materiałach znajdujących sie na płycie w dziale 'additional content', np. utworach zarejestrowanych podczas letniej trasy po Stanach Zjednoczonych (zasadnicza część zestawu pochodzi z trasy zimowej "With Teeth 2006 Tour''). W dodatkach znajdziemy również świetnie wykonane na próbach kawałki, szczególnie podoba mi się "Every Day Is Exactly the Same", ale genialnie wypada też teledysk do utworu "Only" wyreżyserowany przez samego Davida Finchera. Od strony technicznej warto wspomnieć o możliwości wyboru aż trzech ścieżek z dźwiękiem (Dolby Digital Stereo, DTS 5.1 oraz DD 5.1). Dodam, że płyta ukazała sie także w wersjach HD-DVD oraz Blue Ray. Na koniec pozostaje mi polecić wszystkim to wydawnictwo oraz przypomnieć, że 17 kwietnia ukazuje się najnowszy studyjny album NIN - "Year Zero", po który też warto będzie sięgnąć.




Tak napisali inni:
29.03.2007 :: 22:45 :: 84.38.82.43

Broken

tak się składa że ostatnio oglądnąłem ten koncert,to niesamowity spektakl,siedziałem i zbierałem szczękę z podłogi,NIN live to zupełnie inny zespół niż NIN prosto ze studia.

A co do nowego albumu to oczekuję go z niecierpliwoscią,narazie zasluchują się w Survivalism,My Violent Heart i Me'Im Not.
będzie super płyta !!!


Pozdrawiam
Ownlog.com :: Wróć